Pierwszy numer już wkrótce
 

Archiwalne wpisy

   Zamek Książ, drezdeński Zwinger, paryski Łuk Triumfalny, wrocławski Ratusz czy słynna rzymska fontanna di Trevi skupione  w jednym miejscu? To możliwe - już od 18 lipca będzie można zwiedzać te wszystkie budowle w Parku Miniatur Minieuroland w Kłodzku. 

  Zajmujący 20 tys. m2 powierzchni park pomieści najpopularniejsze budowle europejskie wybudowane w skali 1:25 lub 1:50. Na razie znajduje się tam 35 miniatur, ale w planach jest ich niemal 100. Oprócz tradycyjnych zabytków, mają znaleźć się tu także miniatury fabryk, kopalń, elektrowni czy obiektów sportowych, a także tych związanych z transportem i komunikacją. Park będzie nie tylko miejscem do zwiedzania minatur - znajduje się tam ponad 500 gatunków drzew, krzewów, a także strumienie i wodospady, wśród których będzie można odpoczywać, podczas spacerowania pomiędzy poszczególnymi obiektami.

 

 Wybudowanie parku trwało 2 lata i kosztowało  7 mln zł, z czego 400 tys. to dofinansowanie z funduszy unijnych.


 

 

  W parku Pszczelnik staną ogromne figury dinozaurów. Władze Siemianowic Śląskich zadecydowały, że już niedługo powstanie tam dinopark.

  Prawie 5 metrów wysokości i 8 metrów długości - taką wielkość ma osiągnąć największa figura dinozaura, która z pozostałymi ośmioma znajdzie się przy stawie Rzęsa. Miejsce to ma uatrakcyjnić, znajdujący się w parku Pszczelnik, plac zabaw dla dzieci. Mieści się tam bowiem wiele zniszczonych i starych urządzeń, które szpecą park. Prace przy budowie dinoparku już się rozpoczęły - na razie wykopano doły pod fundamenty. Figury dinozaurów mają być dostępne już w sierpniu.

   Hangar 646 - warszawski park trampolin - został właśnie otwarty. Od 4 lipca wszyscy miłośnicy łączenia dobrej zabawy ze sportem, mogą wykorzystywać 2700 mprzestrzeni, która przeznaczona jest do ... skakania!

  50 trampolin, batuty sportowe, basen z gąbkami, spring floor, air track, plansza akrobatyczna i 12-metrowy najazd dla snowboardzistów - te wszystkie atrakcje czekają na fanów aktywnego spędzania wolnego czasu i wykonywania ciekawych ewolucji
w powietrzu.

  Park trampolin, mieszczący się w dawnym hangarze lotniczym na Gocławiu, został zaprojektowany tak, by można było wykonywać
w nim najróżniejsze czynności: grać w zbijaka, skakać do ogromnego basenu z gąbkami, czy też grać w koszykówkę. Przed każdą aktywnością na sali uczestnicy zabawy oglądają krótki film instruktażowy oraz rozgrzewają się pod okiem instruktorów.

 

  Korzystanie z parku trampolin musi być poprzedzone rezerwacją miejsca na konkretny termin, gdyż na sali nie może przebywać zbyt dużo osób jednocześnie. Za godzinną zabawę trzeba zapłacić 29 zł, grupy powyżej 12 osób płacą 24 zł/os. Z rampy można korzystać za 10 zł.

 

Rollercoaster "Dragon" to najnowsza atrakcja, o którą wzbogacił się park rozrywki w Zatorze.

Wielbiciele mocnych wrażeń mogą już korzystać z nowego urządzenia, które osiąga prędkość 75 km/h i wznosi się na wysokość siódmego piętra. Przejazd po 450-metrowych szynach trwa około półtorej minuty i dostarcza wszystkim prawdziwej dawki emocji.

    "Dragon" zaliczany jest do tzw. kolejek odwróconych. Jego tory znajdują się na górze, z kolei pod nogami uczestników przejażdżki nie ma podwozia - ich nogi swobodnie zwisają w przestrzeni, co potęguje odczucia w czasie jazdy. Krystian Kojder, rzecznik Energylandii, zapewnia, że wszystkie urządzenia są bezpieczne, posiadają polskie i europejskie certyfikaty.

    W zatorskim parku, od maja, działa też rollercoaster "Energuś", a na oficjalne otwarcie czeka kolejny, który na razie jest jeszcze w budowie.

     Rollercoaster potrącił 35 – letniego pracownika parku rozrywki w Zatorze. Mężczyzna z ciężkimi obrażeniami trafił do jednego z krakowskich szpitali.

 

    

Prawdopodobnie, podczas prac ogrodniczych na budowie przy Rodzinnym Parku Rozrywki w Zatorze, mężczyzna został uderzony przez rozpędzoną kolejkę. Pracownik parku rozrywki ze złamaną ręką i żebrami został przetransportowany helikopterem do szpitala. Na miejscu wypadku pracują policjanci i inspektor państwowej inspekcji pracy.

      Nowy cennik i trzy dodatkowe atrakcje – takie zmiany szykują się w Śląskim Wesołym Miasteczku. Z okazji dnia dziecka chorzowski lunapark wprowadza do swojej oferty duńskie urządzenia rozrywkowe i zapowiada, że to dopiero początek modernizacji.

 

     Rollercoaster Himalai, czyli wagonik wykorzystujący przeciążenie góra-dół i wywożący pasażerów na 15 metrów, Ekspres Preriowy przenoszący dzieci na Dziki Zachód czy 12 – metrowa zjeżdżalnia na sucho Super Ślizg XL to najnowsze urządzenia,
z których już od najbliższego weekendu będą mogli korzystać odwiedzający. Atrakcje przewidziano nie tylko dla najmłodszych – na rozrywkę mogą liczyć także fani ekstremalnych doświadczeń.

 

    Zmianom zostaje poddany również cennik – wraz z początkiem weekendu zlikwidowany będzie karnet extream. Ponadto cena bilet wstępu do lunaparku, pozwalającego na korzystanie z wszystkich atrakcji, ma wynosić 50 zł. Na bezpłatną zabawę mogą liczyć z kolei dzieci poniżej 4. roku życia, a te w wieku od 4 do 12 lat pobyt w wesołym miasteczku będzie kosztował 39 zł.

    Przed Śląskim Wesołym Miasteczkiem jeszcze ponad 3 lata zmian – proces modernizacji ma bowiem potrwać do 2018 roku.

 

Pierwsze wydanie magazynu jest już dostępne na naszej stronie oraz w formacie drukowanym.